Zdjęcie Ilony Niewęgłowskiej

Od zawsze uwielbiałam cyferki, a w szkole okazało się, że matematyka nie sprawia mi zupełnie trudności. Przyszedł czas na wybór studiów... Dylemat ogromy. Serce swoje, rozum swoje, rodzice swoje itd. Podjęłam decyzję, że idę na informatykę na Akademię Podlaską (obecny UPH). To nie był dla mnie łatwy czas mimo cudownych ludzi jakich poznałam i wspaniałych, wyrozumiałych wykładowców. Jupi! Udało się! Skończyłam licencjat, a dodatkowo zyskałam cudownych przyjaciół na całe życie.

Ten kierunek okazał się niewystarczający i szukałam swojej dalszej drogi. Po drodze ukończyłam studia magisterskie na kierunku Zarządzanie zasobami ludzkimi, studia podyplomowe z Rachunkowości i rozpoczęłam pracę w Narodowym Banku Polskim w Warszawie, gdzie głównie korzystałam z wiedzy pozyskanej na UPH.
Urodziłam dwójkę cudownych dzieci ale serce jednak kazało szukać dalszej ścieżki zawodowej i w końcu zauważyłam, że harcerstwo jest tym co bardzo jest bliskie memu sercu. Założyłam gromadę zuchową w mojej rodzinnej miejscowości i nareszcie mogłam uwolnić moją głowę od pomysłów. Już po roku działalności gromady otrzymałam od Naczelnika ZHP list pochwalny (raz w życiu można go otrzymać). Harcerstwo to wolontariat i z tego nie da się utrzymać rodziny.
Jednak moje działania zostały zauważone przez władze gminy i gdy obecna dyrektor odeszła na emeryturę, to ja otrzymałam możliwość objęcia tego stanowiska. Od trzech lat jestem Dyrektorem Gminnego Centrum Kultury i czuję, że robię to co lubię